MJCC | Employer Branding Blog

Blog

Raport: Marka pracodawcy w obliczu pandemii

60 do 140 nanometrów. Tyle średnio mierzy cząsteczka koronawirusa, który na początku marca zaatakował także w Polsce. Tak niewiele wystarczyło, by świat employer brandingu – i szerzej: świat, jaki znamy – wywrócić do góry nogami. Sytuacja zmieniała się z godziny na godzinę, emocje buzowały, nikt nie miał gotowego przepisu na to, co zrobić w tych niespotykanych warunkach. EB-owcy musieli się w nich odnaleźć ekspresowo.

Marka_pracodawcy_w_obliczu_pandemii
Czytaj dalej

Jak komunikować powrót firmy po pandemii

Uruchomienie firmy w ramach „nowej normalności” wymaga solidnego zaplanowania i zmierzenia się z kilkoma trudnymi pytaniami, o których przeczytasz TUTAJ. Nie da się ukryć, że jeżeli chcemy zapewnić bezpieczeństwo pracownikom, to zmiany dotkną ich wszystkich, a co więcej – niezbędny jest ich czynny udział w całym procesie.

powrót do pracy
Czytaj dalej

Wartości firmy w czasach pandemii

W dobrych czasach łatwo rozmawiać o kulturze, równości i wartościach, ale dzisiaj żyjemy w bardzo niepewnej rzeczywistości. Takiej, która zmienia się każdego dnia. Mogą minąć całe lata zanim gospodarka wróci do stanu sprzed COVID-19, jednak nie oznacza to, że nie będziemy pozyskiwać talentów do organizacji. Także firmy, które dostarczają nam niezbędne produkty lub usługi w czasie pandemii (retail, gastronomia, firmy logistyczne itd.) będą zwiększać zatrudnienie lub zapełniać wakaty w związku z rotacją pracowników.

wartości
Czytaj dalej

Zapanuj nad epidemią chaosu

Pierwszy tydzień pandemii był dla polskiego HR-u niczym zima dla drogowców: niby było wiadomo, że przyjdzie, a jednak wszystkich zaskoczył. Mogliśmy obserwować całą paletę zachowań, także tych kompletnie niezrozumiałych: zakaz pracy zdalnej, choć byłaby możliwa; łamanie prawa pracy; zamykanie firm i zwalnianie pracowników z dnia na dzień; kompletne lekceważenie sytuacji i postawa „jakoś to będzie” – w komentarzach w mediach społecznościowych i wiadomościach przekazywanych przez znajomych widzieliśmy to wszystko. W wielu organizacjach trwają gorączkowe poszukiwania kanałów komunikacji z pracownikami, szkolenia z efektywnej pracy w home office, a fora są pełne pytań jak przeprowadzić zdalną rekrutację. Jakie wnioski płyną z pierwszego tygodnia pandemii?

zapanuj nad epidemią
Czytaj dalej

Czy akcja #zostańwdomu wpłynie na zwyczaje w pracy?

To, co nie udało się żadnej oddolnej inicjatywie i wielu pracodawcom, którzy chcieli zaszczepić to podejście w swoich organizacjach, udało się… koronawirusowi. Polacy, którzy mogą sobie na to pozwolić, masowo zaczęli pracować z domów. Czy – a jeśli tak, to w jaki sposób – przełoży się to na rynek pracy i pracodawców?

zwyczaje związane z pracą
Czytaj dalej

Outdoorem jesień się zaczyna…

Październik to dla wielu EB-owców (zwłaszcza tych targetujących studentów) „powrót do życia” po wakacyjnym letargu. Podczas wakacji zwykle efektów ich działań w ogóle nie widać (bo „tylko” przygotowują jesień), a jeśli nawet się pojawiają, to zwykle trudno im się przebić przez słońce, wypoczynek i wszechogarniające rozluźnienie. „Ale jesień to co innego!” – może mówić każdy szanujący się campus recruiter. „Przecież jesień targami się zaczyna!” No tak, ale chwila… Targi są? No niby są. O co więc chodzi? O to, że aż trudno je dostrzec zza atakujących (prawie) na każdej ulicy największych polskich miast nośników outdoorowych, które wykorzystywane są employerbrandingowo i promują rekrutację lub budują wizerunek pracodawców. Drodzy EB-owcy! Mamy pierwszą w historii jesień, która outdoorem, a nie targami się zaczyna…

Amazon_lotnisko
Czytaj dalej

Cechy dobrego employerbrandingowca, część 3: szerokie spojrzenie

Kiedy będąc EB-owcem, spróbujesz wytłumaczyć znajomym spoza branży, czym tak właściwie się zajmujesz, staniesz przed wyzwaniem. Nie tak łatwo jest przecież opowiedzieć o wszystkich elementach naszej pracy. I o tym właśnie, jak szerokie kompetencje przydadzą się w tej robocie, dziś będzie w naszym cyklu o cechach dobrego EB-owca.

colors-1884014_640
Czytaj dalej

Cechy dobrego employerbrandingowca, część 2: świadomość biznesowa

Nie bez powodu (i nie były nim wyłącznie walentynki) na pierwszym miejscu listy cech dobrego employerbrandingowca wymieniliśmy żywe zainteresowanie tym obszarem. Niestety, wkręta nie wystarczy; co więcej jeśli jest tylko ona, a nie ma tego, o czym dziś, EB-owiec jest na prostej drodze do bycia bohaterem anegdot nt. osób, które kampanię wybierają „bo ładna”, a targowe miasta „bo jeszcze tam nie byli”. O czym będzie? O świadomości biznesowej.

OK, powiedzmy sobie szczerze: nikt z nas nie rodzi się z umiejętnością swobodnego rozprawiania o derywatywach, rozróżniania Javy od JavaScriptu i rozszyfrowywania skrótów w stylu KPIs, ROI, AP, AR i GL. Nie wysysamy z mlekiem matki zrozumienia procesów biznesowych, a w podstawówce nie uczą nas raczej o tym, jak sytuacja demograficzna w kraju i na świecie przekłada się na działania EB w konkretnej organizacji. Ale pracując w employer brandingu, musisz nie tylko znać jak własną kieszeń organizację, w której pracujesz, ale też patrzeć szerzej – na branżę, a nawet całe otoczenie biznesowe.

Employer branding od jakiegoś czasu zyskuje bowiem nowe oblicze – nie ogranicza się już tylko do działań komunikacyjnych, ale jest strategiczną funkcją w coraz większej liczbie organizacji. Praca w tym obszarze wymaga łączenia faktów z pozornie odległych dziedzin, umiejętności wyciągania wniosków i przekładania ich na planowane działania. Dobry EB-owiec widzi przełożenie komunikacji z kandydatami i pracownikami na funkcjonowanie całości firmy, potrafi tak dobrać działania, żeby wspierały realizację nie tylko celów rekrutacyjnych, ale i celów biznesowych organizacji.

Brak biznesowej świadomości bywa zabójczy dla efektów działań employerbrandingowych. Kończy się np. nieustannym targetowaniem komunikacji do studentów (także tam, gdzie nie ma to najmniejszego sensu, np. ze względu na ryzyko rotacji albo oczekiwania tej grupy kandydatów), social mediami pełnymi kotków i kawy (zawsze) czy pączków (w tłusty czwartek), a w najgorszym wydaniu – prowadzeniem działań, które angażują zasoby firmy, a nie przynoszą jej spodziewanej wartości dodanej. W takiej sytuacji trudno wnioskować o budżet, raportować zwroty z inwestycji i… mieć prawdziwą frajdę z employer brandingu. Kogo bowiem cieszą projekty, które – choć może i fajne – nie przynoszą realnych efektów?

Zobacz też wpis na temat miłości do employer brandingu i zajrzyj wkrótce po kolejne odcinki cyklu.

shutterstock_17007979_prev
Czytaj dalej

Cechy dobrego employerbrandingowca, część 1: miłość

Czy walentynki to dobry dzień, żeby wrócić na blog? Idealny, bo chcę napisać o… miłości do employer brandingu :)

Valentines pixabay
Czytaj dalej

Jak HaeRy robią eRTeeMy…

Z czym kojarzy Wam się tłusty czwartek w employer brandingu? Mnie z toną pączków atakujących nie tylko z firmowej kuchni, ale również z profili karierowych pracodawców na Facebooku. Tego typu działania wpisują się w ostatnio bardzo modny trend Real-Time Marketingu (RTM), czyli wykorzystywania różnych okazji (np. ważnych sytuacji czy wydarzeń) do promocji marki (produktowej, a w naszym EB-owym świecie – marki pracodawcy). Idea wspaniała, tylko RTM trzeba umieć zrobić. A z tym w EB jest niestety gorzej…

Piłka nożna
Czytaj dalej