Archiwa: rynek pracy - MJCC | Employer Branding

Wpisy otagowane rynek-pracy

Przyszłość krakowskiego rynku korporacyjnego

Zmienia się także struktura obsługiwanych z Polski procesów, coraz częściej z Krakowa świadczy się zaawansowane usługi, wymagające dużej wiedzy eksperckiej i doświadczonych pracowników, pozwalające Polakom rzeczywiście wpływać na kształt biznesów, na rzecz których pracują – wypowiedź Adriana Juchimiuka w artykule lovekrakow.pl nt. przyszłości rynku korporacyjnego w Krakowie.

Adrian Juchimiuk
Czytaj dalej

Sama pensja nie wystarczy. Korporacje kuszą benefitami

Karty sportowe czy prywatna opieka medyczna to już niemal standard w większości firm, którym zależy na dobrym samopoczuciu i docenieniu swoich pracowników, tak pisze portal lovekrakow.pl w artykule z wypowiedzią Anny Cichy.

Czytaj dalej

Języki, które dają pracę

Artykuł lovekrakow.pl na temat języków obcych, które ułatwiają szukanie pracy, z wypowiedzią Marty Piastowskiej.

Czytaj dalej

Krakowskie korporacje poszukują pracowników

Obecnie w krakowskich korporacjach pracuje 36 tysięcy osób, jednak wiele wskazuje na to, że liczba zatrudnionych znacząco się zwiększy. Wszystko przez dynamiczny rozwój zagranicznych firm, które ulokowały swoje siedziby w Krakowie. Artykuł lovekrakow.pl na temat rynku pracy w Krakowie z wypowiedzią Edyty Sander.

Czytaj dalej

Niektórzy studenci mają niepotrzebne kompleksy

University Relations, czyli współpraca między korporacjami i uczelniami przyszła do Polski zza granicy parę lat temu. Mimo początkowych trudności, obecnie ma się już bardzo dobrze. Edyta Sander opowiada w rozmowie z LoveKraków.pl o tym zjawisku.

Czytaj dalej

Co jest ważne dla pracownika? Nie tylko wysoka pensja

Małe firmy nie są skazane na porażkę w walce o pracownika. Nie wszyscy chcą pracować w międzynarodowych korporacjach. O budowaniu marki pracodawcy w mniejszych organizacjach i o tym, co jest ważne dla pracownika, w artykule z wypowiedziami Anny Mikulskiej.

Sukcesy_tło.jpg
Czytaj dalej

Euro 2012 w pracy

Od otwarcia Euro 2012 dzielą nas już tylko minuty, a ja naprawdę miałam ochotę oprzeć się wszechogarniającej piłkarskiej gorączce. Ale się nie da :) W biurowym oknie powiewa biało-czerwona, zza niego słychać wuwuzele, w lodówce chłodzi się co nieco na wspólne wieczorne oglądanie rozgrywki z Grecją, Ludzie z MARS-a ulegają przesądom, a E&Y chwali się swoją strefą kibica. No, po prostu się nie da… Czy można jakoś przetrwać nadchodzące dni w firmach, a być może nawet wykorzystać je z korzyścią dla wizerunku pracodawcy?


Flexi jest sexi
Euro w Polsce, z udziałem polskiej reprezentacji to wyzwanie. Mecz otwarcia na Narodowym, później pojedynki z Rosją i Czechami, no i – miejmy nadzieję – kolejne mecze, to coś, co wielu, nawet okazjonalnych kibiców, będzie chciało zobaczyć, także wtedy, gdy będą w pracy. I nie oszukujmy się – jeśli nawet każemy im siedzieć przy biurkach, na wysoką efektywność raczej nie możemy liczyć. Może więc, zamiast udawać, że tego nie widzimy, pomyśleć o tym, jak umożliwić pracownikom pogodzenie futbolowej pasji z pracą?
A możliwości jest wiele. O2 na przykład już w kwietniu, przygotowując się do Igrzysk Olimpijskich, przeprowadziło eksperyment i na jeden dzień poprosiło wszystkich (z wyjątkiem tych, których obecność w biurze była naprawdę niezbędna) pracowników o pracę z domu.

O efektach można było poczytać w Personnel Today, dość jednak wspomnieć, że 88% uczestników eksperymentu zadeklarowało, że pracowało w ten sposób efektywniej niż w trakcie normalnego dnia w biurze. Jeśli taki eksperyment to za wiele na początek, można przynajmniej zastanowić się nad elastycznymi godzinami rozpoczęcia i zakończenia pracy lub możliwością skracania “dni meczowych”, a odpracowywania ich w innych terminach.

Emocje grupowe
Z góry łatwo przewidzieć, że najtrudniej będzie zarządzać pracownikami w czasie meczów polskiej reprezentacji. Może więc zamiast ze zdumieniem obserwować spadającą krzywą wydajności, zatrzymać na te 90 minut linię produkcyjną i pozwolić pracownikom wspólnie cieszyć się z wygranej Polaków? (porażek jako niepoprawni optymiści nie zakładamy :)) Zdarzyło nam się rozmawiać z pracownikami firmy, która tak właśnie robi i – wierzcie mi – był to jeden z mocniejszych punktów wymienianych wtedy, gdy pytaliśmy o powody, dla których uważają, że to fajny pracodawca.
Wiem, że nie wszędzie jest to możliwe, ale warto się przyjrzeć firmie i wykorzystać coś, co może zadziałać – strefa kibica w E&Y, wspólne wyjście na mecz na dużym ekranie w kinie, może konkurs na typowanie wyników? Skoro okazja nasuwa się sama, wykorzystajmy ją, żeby budować wspólne przeżycia zespołu.

Być fair…
Nie wszyscy ulegają gorączce Euro 2012. Nie wszyscy kibicują Polakom. Wprowadzając jakąkolwiek zasadę trzeba więc zadbać o to, żeby była sprawiedliwa. Masz na pokładzie np. Włochów, którzy nie wyobrażają sobie nie obejrzeć squadra azzura? Daj pracownikom wybór, kiedy skorzystają ze skróconych godzin, pozwól im zamienić się zmianami, na których pracują, pozwól typować wyniki różnych (nie tylko polskiej) reprezentacji.

Chwila testu
Wykorzystaj Euro jako szansę przetestowania rozwiązań, które później  można wprowadzać przy innych okazjach – może niektóre elastyczne rozwiązania sprawdzą się tak dobrze, że staną się w firmie normą, a nie  procedurami wprowadzanymi od wielkiego dzwonu? Za co zresztą mocno trzymam kciuka. Tylko jednego, bo drugiego ściskam za Lewandowskiego, Piszczka, Szczęsnego i spółkę. :)

PS.
Lidl wykorzystał przerwę meczu z Grecją, żeby w reklamie podziękować pracownikom za ich pracę i powiedzieć, że dla firmy oni są kimś więcej niż mistrz Europy – są mistrzami świata! To się nazywa wykorzystanie okazji!

Czytaj dalej